train station



W ciągu ostatnich dwóch miesięcy jechałam sześcioma pociągami i każdy z nich był spóźniony co najmniej 10 minut. Może więc PKP powinno podawać jako godzinę odjazdu godzinę spóźnienia, skoro i tak, żaden pociąg nigdy nie przyjeżdża o czasie, po co zawracać sobie głowę rozkładem. Przerzucam się na autobusy za złotówę - jeżdżą po całej Polsce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz